czwartek, 25 września 2014

Nowa stylizacja Suri oraz "Zanim zagrasz Hamleta"...

Wpadłam na "genialny" pomysł uszycia kurtki dla Suri....

Było trochę ciężko, ale koniec końców udało się... 

Kurtka to typ ramoneski (podobną nosili tzw. "depeszowcy" - od nazwy zespołu "Depeche Mode" oraz z Musicalu "Grease" T. Birds, czyli Gang Dannego Zucco, granego przez Johna Travoltę). Wzorowałam się na dwóch swoich takich "okryciach". Uszyłam jej też czerwoną torbę - nieco modyfikowany wzór tej: ztutorial torby.

A to efekty mojej dłubaniny. Wykorzystałam filc i koraliki jako nity. Troszkę zdjęć :) 

wtorek, 23 września 2014

Wspomnień czar... czyli Bawilandia przełomu PRL i wczesnych lat 90.

Lalkami interesuję się od bardzo dawna, chociaż były okresy, że bardziej interesowały mnie kolekcjonerskie samochody mojego taty (np. modele ciężarówek - Volvo i Mercedes z naczepami i plandekami, model fiata Uno)... 

Ale czym skorupa za młodu... :) Wszystkie lalki z dzieciństwa oddałam do domu dziecka. Pierwszą "prawdziwą Barbie", jak to określiłam, kupiłam mając 15 lat ;) I tak, z małymi przerwami, trwa to do dziś :)

Grubcio - Ponad ćwierć wieku temu... 

sobota, 20 września 2014

Bez tytułu...

Oby pogoda utrzymała się jak najdłużej.  Nie przepadam za jesienią i sezonami typu "Człowieka kokona"... 

Źródło

Dlatego korzystając z dobrej pogody i nie aż tak, jak dla mnie, porażających promieni słonecznych, w końcu wyciągnęłam Suri do lasu.

Trochę odpoczywałyśmy:

środa, 3 września 2014

Sweterek

Zabrałam się za szycie po dłuższej przerwie. Nie wyszło tak jak chciałam. Sweter i spodnie szyłam na "oko", więc są trochę krzywe :D

piątek, 25 lipca 2014

Poszłabym na łąkę...

Ach poszłabym, poszłabym, ale niestety mam uczulenie na słońce, promienie UVA i UVB... Nie, nie jestem wampirem ;) W letnią pogodę większość dnia siedzę albo w pracy albo, jak mam wolne to, w domu. Wczoraj stworzyłam nową kreację dla Suri.

wtorek, 22 lipca 2014

Płaszczyk

Porwałam się z motyką na słońce :) Chcąc koniecznie uszyć coś dla Suri, przeglądałam obrazy w sieci, poszukując wykrojów odpowiednich dla Tangkou. Takowych nie znalazłam, więc zaczęłam szukać do Pullip. Natknęłam się na kanał na youtube:  Yunie of Channel Pullip.

Na pierwszy ogień poszedł płaszczyk :)
Kiedyś sporo szyłam, a ostatnio niestety nie miałam czasu.


I moje wykonanie:

niedziela, 20 lipca 2014

Pierwsza dyniogłówka :)

W piątek rano przybyła paczka - nie wiem jak mam dziękować za tą niespodziankę :) 

Okazało się, że w dość sporym pudle długą drogę przebyła Tangkou The Gap Year - z języka angielskiego znaczy tyle co "rok przerwy". Od razu skojarzyło mi się z urlopem dziekańskim, który niekiedy biorą studenci, wykładowcy - czy z własnej, nie przymuszonej woli, czy spowodowanym przysłowiowym "nożem na gardle" ;) 

Po rozpakowaniu od razu podbiła serca obecnych w domu, prócz taty (nie należy do wielbicieli lalkujących, bądź jest wręcz anty-lalkowy ;( ).

Piękny art na pudełku :)
Wystylizowana jest na typowego podróżnika

sobota, 12 lipca 2014

Miniaturkowa Coca Cola

Ponad 10 lat temu w kampanii reklamowej Coca Coli z uzbieranych etykiet i zdjęć misiów można było uzbierać zestaw polarnych miśków z miniaturkami butelek Coca Coli wraz z puszką cukierków Wawel.

Swojego czasu miałam jednego misia - zostawiłam sobie jego butelkę i koszulkę.

Źródło

piątek, 11 lipca 2014

Toralei Stripes - Coffin Bean

Dawno ją kupiłam, jako prezent na Dzień Dziecka :) Bardziej podoba mi się Toralei w długich włosach - zastanawiałam się pomiędzy tą serią a serią Power Ghouls, czyli Cat Tastrophe, ale długo zwlekłam z kupnem i niestety spóźniłam się na zamaskowaną super bohaterską piękność.

Lalka po rozpakowaniu miała sporo żelu na twarzy i nierówno przycięte włosy. Stawy o dziwo jej nie latają, jak w przypadku piżamowej Spectry... (nawiasem mówiąc Lagoona też ma całkiem sprawne stawy). Pierwszą czynnością jaką zrobiłam po uwolnieniu jej z pudełka było podcięcie włosów, przez co nie są one już tak asymetryczne, jak na zdjęciu promo. 

czwartek, 10 lipca 2014

Lagoona - pierwsze wyjście z szafy... i pudła...

Długo się zbierałam do wyciągnięcia Lagoony z pudełka... aż nadarzyła się okazja w pewien bardzo, bardzo deszczowy wtorek... 
W okolicy mojej miejscowości i w samym centrum przetoczyło się kilkanaście burz. A jako, że Lagoona w czasie deszczu czuje się jak ryba w wodzie o tym już nie wspomnę. Koniec marudzenia - spam zdjęciowy Lagoony (seria Dead Tired 3).

środa, 2 lipca 2014

Sprzedam Clawdeen :)

Witajcie :)

Mam do sprzedania lalkę Clawdeen z zestawu Coffin Bean - Sprzedana

Lalka jest nowa, przyczepiona do pudełka, wyciągnęłam z zestawu mebelki i napój, który lalka trzymała w łapkach. Cena lalki to 50 zł + koszt przesyłki (do negocjacji). Sprzedaje ją, ponieważ mam jedną z serii Sweet 1600.

Kilka zdjęć:

Wracam, w innym rytmie

Mija ponad pięć lat od ostatniego posta. Za ten czas zmieniło się we mnie niewyobrażalnie wiele — zdrowie, miejsce pracy, priorytety. Czym s...